09.07.07
Wszystkie grzechy SPD – “rząd fachowców”
Robert Janusz von Thorn-Czekański
„Rząd Specjalistów” – takim górnolotnym określeniem przywykło się nazywać rządy sprawowane przez Sarmacką Partię Demokratyczną (SPD). Technokraci – takie określenie padło już niejednokrotnie. Szanowni Czytelnicy Sarmackiego Kuriera Monarchistycznego zapewne zastanawiają się czy Redaktor Czekański upadł na głowę, że na wstępie swojego komentarza gloryfikuje SPD. Poczekajmy zatem, i poczytajmy…
Rząd kierowany przez Kanclerza Krzysztofa Koniasa niejednokrotnie pokazał nam już, w jaki sposób może zabierać się pracy jaka jest mu wyznaczona. Rządy SPD trwają w Księstwie Sarmacji już ponad rok, realny rok. O wiele za długo. Ekipa rządowa, owi „technokraci” i „specjaliści” są wypaleni. Tak wielu zmian w składzie rządu nie było jeszcze nigdy. Mamy wrażenie, że kolejni ministrowie przychodzą do Rządu niejako z łapanki – by tylko pokazać, że SPD ma kadry. Często są to jednak ludzie bez kwalifikacji i elementarnej wiedzy na temat Księstwa, a o aktach prawnych ich obowiązujących już nie mówiąc. W tym komentarzu chciałbym odwołać się do dwóch głównych postaci sarmackiego Rządu – samego Kanclerza Koniasa, i jego protegowanego – ministra spraw zagranicznych von Lichtensteina. Użyte w tym materiale cytaty i stwierdzenia pochodzą z dwóch źródeł, zostały zdobyte przez naszą redakcję legalnie i nie mają na celu oczerniania kogokolwiek. Są jedynie próbą pokazania niekompetencji i wypalenia się obecnej ekipy. Są próbą pokazania, że Ci panowie kierując Księstwem Sarmacji jedynie mu szkodzą.
Autor niniejszego komentarza był osobiście świadkiem, w świecie rzeczywistym, stwierdzenia, powtórzonego kilkukrotnie, że Rząd się wypalił. Słowa te padały zarówno z ust Kanclerza, jak i późniejszego MSZ. Słowa te padły w czasie lipcowego spotkania w małej miejscowości znajdującej się w naszych rodzimych Sudetach, na polu namiotowym, przy pysznych kiełbaskach z grilla i tanim winie. Słowa zatrważające, słowa budzące zgrozę, słowa mówiące tak wiele o samej SPD. W tych dniach autor nie przywiązywał do nich wagi. Nie planował bowiem wówczas powrotu do Księstwa Sarmacji. Słowa te jednak zapadły mu głęboko w pamięć i spowodowały wszczęcie małego alarmu. Zapamiętajmy więc to co liderzy SPD mówili o swojej partii i swoim rządzie – „jesteśmy wypaleni”. To ważne.
O tym, jak bardzo owo wypalenie wpływa na działania Rządu i SPD świadczą działania, które ekipa owa w ostatnim czasie podejmuje. Biuletyn informacyjny SPD rozpoczął publikowanie rozpaczliwych wyjaśnień dlaczego ich krótki program wyborczy nie został zrealizowany. Po co to robią? By odgrzać program i znów nakarmić nim sarmackie społeczeństwo, licząc, że znów się na to nabierze. Warto przy tym pamiętać, że gruszki na wierzbie to nie jest coś, czego oczekują Sarmaci. Warto wiedzieć, że NZM nie obiecuje gruszek na wierzbie.
Kolejnym przykładem wypalenia, ale przy tym także niekompetencji, było zgłoszenie przez SPD projektu ustawy, zatytułowanego „Uchwała…”. Co najlepsze, SPD miało pretensje, że projekt został w związku z tym odrzucony. Jak widać, posłowie SPD nie mają elementarnej wiedzy o tym czym różni się uchwała od ustawy, oraz jak taka drobna zmiana wpływa na umiejscowienie dokumentu w porządku prawnym Księstwa. Ale zostawmy to. Pan Dzikowski z UKL dość dobrze to obnażył.
Skupmy się więc na gwieździe SPD – panu ministrowi spraw zagranicznych Michałowi von Lichtenstein. Narodowy Związek Monarchistyczny dysponuje zapisem rozmowy, w której dowiadujemy się o najwyższym stopniu niekompetencji tego ważnego dla interesów Księstwa ministra, ale także o tym w jaki sposób ów minister interesom tym szkodzi! Takiego czegoś jeszcze w historii Księstwa nie było. W niefortunny ciąg przyczynowo-skutkowy wpisuje się tu także spdowska polityka inkorporowania i włączania do informatycznego systemu KS czego popadnie. Jak się w ostatnim czasie okazało, działania MSZ KS doprowadziły do poważnej konsternacji na najwyższych szczeblach władzy w Księstwie. Głównie chodzi tu o działania MSZ względem Trizondalu, i jego inicjatyw na szczeblu polityki zagranicznej. Cytując jednego z najwyższych sarmackich urzędników „dla takiej aktywności, zastrzeżone zostały pewne prerogatywy Korony”. Pan Lichtenstein z owych prerogatyw Korony nic sobie nie robi i wspiera Trizondal w działaniach sprzecznych już nie tylko z sarmacką polityką zagraniczną, ale przede wszystkim z Sarmacką Racją Stanu. Jak donoszą nasze źródła w MSZ minister w ostatnim czasie przekazał władzom Trizondalu formalne przyzwolenie na takie działania. Chodzi tu o udział tego kraju w wydarzeniach związanych z kolonią na tzw. „nowym kontynencie” oraz z przystąpieniem do nowej międzynarodowej organizacji, która nie jest uznana przez KS, i w sposób oczywisty wpisuje się w działania niezgodne z sarmacką Racją Stanu. Co więcej, MSZ pan Lichtenstein poinformował władze Trizondalu, że w obu przypadkach „że zgoda Księcia nie jest potrzebna, lub została wydana”. Podkreślmy w tym miejscu – jakiekolwiek działania podmiotów podlegających sarmackiej koronie, a takim jest Trizondal, wymagają dla swej legalności zgody Księcia, a w określonych przypadkach także odpowiedniego umocowania ich w Dzienniku Praw. W przypadku działań Trizondalu nie miała miejsca ani zgoda Księcia, ani publikacja w Dzienniku Praw.
Gdyby tego było mało, okazuje się, że MSZ nie poinformował o tym co wyprawia Trizondal swojego przełożonego – Kanclerza Koniasa. Kanclerz co prawda chroni swojego podwładnego wskazując, że wszelkie dotychczasowe zmiany map nie były dokonywane w sposób właściwy, kiedy na stwierdzenie, iż należy w takich przypadkach dokonywać publikacji w DP, odpowiada: „Jeszcze ani razu w swojej karierze zmiany żadnego obszaru nie publikowałem w DP[…]”. Zaiste, śmiać się, czy płakać? Ocenę zostawiam Drogim Czytelnikom.
Podsumowując. MSZ Księstwa Sarmacji świadomie podejmuje działania sprzeczne z sarmackim interesem międzynarodowym, szkodząc sarmackiej Racji Stanu, jednocześnie nie informując o tym swoich przełożonych. Zaiste – specjalista i fachowiec, który w rządzie podobnych specjalistów i fachowców z pewnością zajdzie wysoko.
Narodowy Związek Monarchistyczny zamierza obedrzeć rząd ów z szat i mitów jakoby był to „rząd specjalistów”, technokratów. Zamierzamy pokazać Wam, Drodzy Czytelnicy i Wyborcy, iż mamy do czynienia z rządem niekompetencji, wypalenia się, rządem zmęczonym, któremu wreszcie należy dać wolne!
ariston z chios powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 9:44 am
“pochodzą z dwóch źródeł
redakcję legalnie i nie mają na celu oczerniania kogokolwiek
pokazania niekompetencji i wypalenia się obecnej ekipy
kierując Księstwem Sarmacji jedynie mu szkodzą.
osobiście świadkiem, w świecie rzeczywistym, stwierdzenia, powtórzonego kilkukrotnie, że Rząd się wypalił
Słowa te padały zarówno z ust Kanclerza, jak i późniejszego MSZ
Słowa te padły w czasie lipcowego spotkania w małej miejscowości znajdującej się w naszych rodzimych Sudetach, na polu namiotowym, przy pysznych kiełbaskach z grilla i tanim winie.
…zatrważające …. zgrozę …. tak wiele o samej SPD
W tych dniach autor nie przywiązywał do nich wagi
Nie planował bowiem wówczas powrotu do Księstwa Sarmacji
zapadły mu głęboko w pamięć i spowodowały wszczęcie małego alarmu
Zapamiętajmy więc to co liderzy SPD mówili o swojej partii i swoim rządzie – „jesteśmy wypaleni”. To ważne.”
Przydałaby się jeszcze stosowna audio – wizualizacja do tego powyższego neurolingwistycznego programowania czytelnika. Najlepszy kurs zapoznawczy prowadził w zeszłym tygodniu Jerzy Engelking i prokuratura krajowa – można także spróbować doszkolić się u Guzowatego – prezentacje dopiero jednak po alkoholem zaprawianych obiadach… Kiedy poznamy teczki? Zdjęcia? i inne zatrważające, grozę budzące dalsze fakty nimi udokumentowane?
Kiedy realne staje się wirtualne a realne przechodzi na wirtualne mogą pomóc neuroleptyki – “choć leki nie powodują usunięcia urojeń. Powodują to, że pacjent dystansuje się do nich.”
Lord Darth Rantioch powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 10:02 am
Argumenty ad persomam i do stylu są nieadekwetne. Równie dobrze mółbym stwierdzic, że Lichtenstein zachowuje się jak Fotyga. I że powoływanie się na takie państwo jak Lichtenstein wymaga innych kwalifikacji moralnych.
Konrad von Sobieszek powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 12:16 pm
Panowie! Nie przesądzajcie wszystkiego z góry! Przecież Zarząd NZM na pewno pokaże jakieś dowody, ew. opublikuje “taśmy NZM” w Bramie Sarmackiej…
Arakiel powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 12:21 pm
Dowody sa w tej publikacji, tasm nie ma, jest rozmowa… nie uzywajmy, blagam, w wirtualu, hasel z reala. Mierzi mnie to.
ariston z chios powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 12:48 pm
“Kiedy realne staje się wirtualne a realne przechodzi na wirtualne mogą pomóc neuroleptyki – “choć leki nie powodują usunięcia urojeń. Powodują to, że pacjent dystansuje się do nich.””
Ciekawe czy omawiany artykuł zawiera w “wirtualu reala”? I co mierzi bardziej? Omamy, urojenia – świat wirtualny wymieszany z realnym, cytowanie prywatnych nieautoryzowanych wypowiedzi ze świata na gruncie świata wyobrażonego – co mieści się w konwencji realne a wirtualne, gdzie przebiega granica? W dawnych czasch przeszłych mówiło się że nie powinno się traktować poważnie gry bowiem gra to nie rzeczywistość i zdarzenia z gry nie przenoszą się na życie a życie nie przenosi się na grę. Czy i co mierzi? Co bardziej? Wypowiedź realna o świecie wirtualnym jest wypowiedzią ze świata wirtualnego – czy realnego? Wypowiedź wirtualna o świecie realnym jest wirtualna? Czy realna? Gdzie są granice konwencji? Zgroza.
Arakiel powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 12:51 pm
Co to znaczy “prywatne nieautoryzowane wypowiedzi” ?? Skad Pan wie czyje slowa to sa i czy na pewno nie sa “autoryzowane”?? od kiedy doslowne cytaty nalezy autoryzowac? Bo moze autor mial cos innego na mysli?
Kwazi powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 1:33 pm
Drogi Robercie. Twój artykuł zawiera wystarczająco dużo nieostrożnych stwierdzeń i nieścisłości, abym mógł się nad nim poznęcać na LDKS w odcinkach. Zajmę się tym w wolnym czasie. Na razie tylko zapytam – czy ty sam się wypaliłeś czy po prostu straciłeś wyczucie polityczne ?
Paviel powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 2:07 pm
Panie Kanclerzu. Już bym Pan sobie oszczędził i przyznał się do klęski. Rząd SPD to PORAŻKA! Przez duże P!
MSZ jest osobą, która w poprzedniej kadencji miała w dup*e MSZ, prowadziła rozmowy i ustalała szczegóły inkorporacji ale ja jako MSZ nic nie wiedziałem i nikt wtedy nie raczył mnie o tym informować. I w tym przypadku również ta osoba ma gdzieś interes Księstwa. Pan Kanclerz po prostu już nie umie nad tym zapanować. Skończcie tę farse!
Kedar powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 2:52 pm
Drogi Pavielu byłeś MSZ u mnie i nie raz mieliśmy do czynienia wspólnie z nadmiarem inicjatyw przyszłych prowincji czy też krajów koronnych. Dobrze się to jednak kończyło. Von Lichtenstein pozwól, że Ci przypomnę działał jako negocjator powołany przez Księcia bo to on również odpowiada bezpośrednio za politykę zagraniczną. Kanclerz Konias radzi sobie dobrze z meandrami polityki zagranicznej, nie wszystko bowiem można pokazać na zewnątrz i dobrze o tym wiesz. Jakie będą rezultaty pracy von Lichtensteina to zobaczymy za niespełna juz miesiąc.
Co do wypalenia SPD to jeszcze bardzo dużo wody upłynie w Norte nim nam przejdzie animusz proponowania i wdrażania zmian w Księstwie Sarmacji.
Panie Redaktorze mieszanie wypowiedzi z reala do virtuala to małe przegięcie ale niech tam. Ja też tam byłem i pamiętam jak zaciekle (bez Pana oczywiście) dyskutowaliśmy o przyszłości Sarmacji o rozwiązaniach dla sądownictwa (już wdrożonych) i innych pomniejszych. Pamiętam jak sam mówiłem o sobie, że po kanclerzowaniu jestem po prostu tym zmęczony. SPD ma taki zasób kadr, że jest wstanie wystawić w kolejnych kadencjach IP nowych kanclerzy i nowych ministrów tak by ci co już poczuli sie zmęczeni jak ja mogli odpocząć. Już jestem wypoczęty
von Lichtenstein powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 2:59 pm
Cóż… zarzuty przedstawione w tym artykule są conajmniej śmieszne, kiepsko umotywowane a co najważniejsze zupełnie sprzeczne z faktami. Autor powyższego artykułu oparł się na insynuacjach nie przedstawiając dowodów… które musiałby celowo sfabrykować by poprzeć swoje słowa.
Co do formalnych przyzwoleń dla Trizondalu to takich nigdy nie udzielałem i udzielać nie zamierzam.Niejednokrotnie też alarmowałem o tym iż Trizondal działa wbrew prawu, nie informując o tym władz – niestety nie jestem osobą zobowiązaną do wyciągania konsekwencji z takiego stanu rzeczy.
Rozbawił mnie niezmiernie zarzut o którym mowa w cytacie: „że zgoda Księcia nie jest potrzebna, lub została wydana” Takiego zapewnienia z mojej strony nie było, a sam byłem jedną z osób która nagminnie Księcia Trizondalu upominała że decyzje KT są niezgodne z prawem.
Reasumując – artykuł ten bazuje niemal w całości na faktach zmyślonych. Jedyne z czym moge się zgodzić to wydarzenia i rozmowy jakie były w Ludwikowicach. Gdyby NZM miał jakiekolwiek dowody na takie a nie inne sytuacje w Ministerstwie Spraw Zagranicznych – zaprezentował by je, chyba że jest w trakcie ich fabrykacji…
Paviel powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 3:23 pm
Pan mnie rozśmiesza. Sam, na swoje własne młode i zdrowe oczy widziałem jak Kanclerz Konias pisał: “Sprawa Lichtensteina to co innego jakieś działania dyscyplinujące podejmę (…)”
Jakieś działania… Czyli jednak Pan Minister wykazał się NIEKOMPETENCJĄ skoro Kanclerz pisze o działaniach dyscyplinujących. Może warto by się wreszcie przyznać do porażki?
von Lichtenstein powiedział/a,
7 wrzesień 2007 @ 3:56 pm
Nie mam zamiaru przyznawać się do czegoś czego nie ma
a Kanclerz Konias uległ najzwyklejszej dezinformacji i żadnych działań dyscyplinujących nie było i myślę że nie będzie – najzwyczajniej nie ma za co.
Unia Polityki Realnej powiedział/a,
8 wrzesień 2007 @ 8:01 am
Zapraszam na najlepsze w sieci forum [polityczne]
Re: Sarmacja: Artykuł Monarchisty powiedział/a,
8 wrzesień 2007 @ 1:38 pm
[...] mam przeczucie, że to akt cenzury który zostanie ukryty pod płaszczem błędu technicznego? ;] [link] Tak na wypadek jakby ktoś uznał, że cenzura nie [...]
MAP powiedział/a,
8 wrzesień 2007 @ 2:28 pm
No, to karnawał kinderneostradyzmu rozpoczął się na dobre! Eviva la festa!
Wszystkie grzechy SPD. Cz. 2. - “kneblowanie opozycji” « Sarmacki Kurier Monarchistyczny powiedział/a,
10 wrzesień 2007 @ 12:17 pm
[...] poważne agencje prasowe całego Księstwa, Kanclerz Konias (SPD) zdecydował o zablokowaniu jednego (podkreślam) wyjątkowo dla siebie niewygodnego artykułu, który do niedawna był widoczny w Prasie Sarmackiej na stronie głównej [...]
Konrad von Sobieszek powiedział/a,
10 wrzesień 2007 @ 12:37 pm
To już przybiera trochę ostrzejszych form… jak w realu… Ale fakt, Konias przesadził… No chyba, że to był błąd techniczny…