09.10.07

Problem z jednym artykułem

Opublikowany w Polityka @ 11:55 am - autor: sarmackimonarchista

W ostatnich dniach sporą sensację wywołał artykuł “Wszystkie grzechy SPD – rząd fachowców”, autorstwa Roberta Janusza mark. von Thorn – Czekańskiego. Jako redaktor naczelny “Sarmackiego Kuriera Monarchistycznego” pragnę się ustosunkować do kilku kluczowych spraw, związanych z tym artykułem.
1. Autor nie musi ujawniać źródeł informacji. Tak stanowi co prawda polskie, a nie sarmackie prawo prasowe, ale taka jest też praktyka w Sarmacji. Redaktor naczelny “SKM” nie będzie wymagał od autorów tekstów publikowanych w naszym piśmie ujawniania takich źródeł; oczywiście, jeśli do ich ujawnienia zobowiąże autora sąd, sytuacja się zmieni.
Redakcja zakłada, że autor cytowanego tekstu dołożył wszelkiej staranności przy jego pisaniu, zakłada też, że wszelkie informacje, w nim zawarte, przekazywane są w dobrej wierze, a także, że autor nie naruszył prawa Księstwa Sarmacji.
2. Redakcja nie otrzymała listu od Rady Regencyjnej w sprawie usunięcia wzmiankowanego artykułu. Owszem; redaktor naczelny otrzymał prywatny list od jednego z członków Rady, zawierający pewne sugestie co do postępowania ze wzmiankowanym artykułem. Redaktor naczelny nie miał jednak w tym czasie technicznych możliwości, by cokolwiek zrobić. A ponadto, redaktor naczelny, tak, jak napisałem to w pkt. 1., założył, że autor cytowanego tekstu dołożył wszelkiej staranności przy jego pisaniu i nie naruszył prawa Księstwa Sarmacji.
3. Decyzją redaktora naczelnego, artykuł pozostanie na łamach “SKM”, co jest naturalną konsekwencją pkt. 1. i 2.
4. Do meritum sprawy poruszonej na łamach artykułu, to jest nieudolności rządów SPD, redakcja będzie jeszcze powracać, gdyż jest to sprawa najwyższej wagi dla Księstwa Sarmacji. Sarmacka opinia publiczna musi wiedzieć, co naprawdę robi Rząd. A raczej, jak Rząd SPD psuje Sarmację.

diuk Piotr Kościński
Przewodniczący NZM

5 komentarzy »

  1. Piotr Mikołaj powiedział/a,

    W związku z powyższym oświadczeniem redaktora naczelnego, przywróciłem odsyłacz (wyłączyłem filtr) do artykułu. Przy okazji zwracam uwagę, że jak dotąd podobne decyzje zawsze były wydawane albo na podstawie określonych przepisów prawa – albo w warunkach stanu wyjątkowego…

  2. Kwazi powiedział/a,

    Ja chciałem zwrócić uwagę, iż parta do której należę ma skrót “SPD” a nie “SPF”. Prosiłbym o poprawienie. Jednocześnie przestrzegam diuka Kościńskiego, że wiele założeń poczynionych w powyższym artykule jest – delikatnie mówiąc – odważnych. Mogę jednak zapewnić, iż nie będę domagał sie sprawy karnej przeciwko redakcji SKM tylko przeciw samemu Robertowi Czekańskiemu.

  3. sarmackimonarchista powiedział/a,

    A na jakiej podstawie miałaby być wszczęta sprawa karna? Co można markizowi zarzucić?…
    Bardzo jestem ciekaw. I od razu piszę się na obrońcę markiza Czekańskiego.

  4. A1187 powiedział/a,

    Książę raczy żartować. :) To, że jakieś informacje są lub nie są umieszczane na stronie głównej są wyłącznie dobrą wolą władz. Nie ma żadnych przepisów to regulujących. Więc ciężko byłoby wydać zgodę/zakaz na podstawie przepisów prawa…

    Linka do Wandei na stronei głównej nie ma do dzisiaj. Na podstawie jakich przepisów? :]

  5. Piotr Mikołaj powiedział/a,

    Publikacji “Wandei Ludu” zaprzestano właśnie w warunkach stanu wyjątkowego.

    Co do odsyłacza do artykułu w SKM – można było go (w sensie technicznym i prawnym) odfiltrować – ale wygląda to dla mnie, szczęśliwie(?) będącego poza nurtem wydarzeń, paskudnie. Należało przynajmniej wydać dekret wykonawczy normujący te sprawy, by uniknąć arbitralnego działania władz w zupełnej próżni prawnej.

    Podkreślam wyrażnie, że nie mamy tu do czynienia z cenzurą obyczajową, a z usiłowaniem cenzury merytorycznej.


Dodaj komentarz