07.10.08

My jesteśmy dobrzy, wy jesteście źli


Opublikowany w Polityka @ 6:21 pm - autor: sarmackimonarchista

 

Mając chwilę wolną, o co rzadko, zagłębiłem się po raz kolejny w artykuł Mandragora Khanda. Jest on skonstruowany w oparciu o jedną, nieskomplikowaną tezę: „my jesteśmy dobrzy, wy jesteście źli”.

Khand i Michaś Winnicki okazują się ucieleśnieniem sprawiedliwości i dobroci wszelakiej (co zresztą nie dziwi). „Odeszliśmy (z Sarmacji – przyp. red.) bo nie potrafliśmy wpisać się w duszną atmosferę wzajemnych umizgów” – pisze autor. „Nie potrafiliśmy wpisać się w monarchofaszyzm. Bo monarchofaszyzm to systemem, który nie znosi sprzeciwu” – podkreśla Mandragor Khand. A później wyjaśnia, dlaczego Wandystan jest tworem idealnym. Przede wszystkim dlatego, że jego twórcy są „osobiście uczciwi”. A ich dobroć była tak wielka, że przewidzieli, że i ich może dopaść wirus „głodu władzy” – i dla pewności się samoograniczyli.

Ja oczywiście nie zamierzam negować osobistej uczciwości twórców Wandystanu. Rzecz w czym innym. Panowie Khand i Michaś Winnicki zmuszeni byli odejść z Sarmacji właśnie ze względu na „głód władzy”. Chcieli władzy w Sarmacji – ale im się to nie udało. To chęć przerobienia Sarmacji na swoją modłę leżała u podstaw działań obu panów! Nic innego!

Oczywiście, skoro jednak twórcy Wandystanu są świetlanymi postaciami, to Sarmacja, którą opuścili musi być zła, wręcz najgorsza. A najgorszy jest Książę. „Każdy głos, który sprzeczny jest z decyzją suwerena prowadzić musi do mniejszych lub większych represji” – czytamy. Sarmacja jako kraj szubienic i więzień – to mi przypomina sowieckie pisemka „Sierp” i „Radziecka Marchlewszyzna”, wydawane w Ukraińskiej SRR w latach 1925-35 i ich pisanie o Polsce. Rozglądam się ze zdumieniem – gdzie te represje, gdzie ta pięść Księcia. „Każdy z klientów tyrana i despoty jest jednocześnie tyranem i despotą dla tych, którzy w drabinie pochlebstw stoją jeszcze niżej”. A więc i ja – diuk Sarmacji, były Kanclerz, Minister itp. – jestem tyranem i niszczyłem tych, którzy mi nie schlebiali. Ciekawostka. Może jakieś konkrety? Kogo zniszczyłem? W czym moja despotia się przejawiała?

„Budując silny Wandystan nie chcieliśmy niszczyć Księstwa Sarmacji. Przeciwnie poprzez silny Wandystan chieliśmy wzmacniać także całe państwo” – pisze Mandragor Khand. A ja stawiam inną tezę. Budując silny Wandystan chcieliście Panowie zwandeizować i opanować Sarmację. Nie chcieliście jej niszczyć – po co? Chcieliście ją opanować.

„Spór w mikroświecie nie jest jedynie grą polityczną – to realna walka Dobra ze Złem, Prawa z Barbarzyństwem, Wolności z Monarchofaszyzmem”. Ach. Mandragor Khand w roli anioła? Papieża może? No, niemal. Spór w mikroświecie autorstwa Mandragora Khanda jest wymyślony po to, by przysłonić rzeczywisty cel polityczny Wandejczyków. A jest nim: WŁADZA WE V–ŚWIECIE I OGÓLNA WANDEIZACJA, CZEGO SIĘ DA.

 

diuk Piotr Kościński

17 komentarzy »

  1. Timios powiedział/a,

    No, Piotrze, w propagandyzmie przeganiasz dr Kedara. Tak to się dawno nie uśmiałem, być może był to zabieg celowy – napisać śmieszny artykuł oparty o śmiesznie głupie przesłanki a potem samemu zwijać się ze śmiechu czytając śmiertelnie poważne komentarze adwersarzy. Ja natomiast proponuję, po raz kolejny [ i na pewno nie ostatni], zobaczyć jak teraz wygląda Sarmacja, a jak wyglądała w zeszłym roku, w marcu, kwietniu. Bo ja pamiętam, jak osoby czy to z KON czy z Bazylian nawoływały, że “dzięki wyrzuceniu Wandystanu czeka nas świetlana przyszlość, pewna jak amen w pacierzu, a z Wandystanem będziemy ZWANDEIZOWANI [cokolwiek by to nie znaczyło]. No, to macie swoją świetalną przyszłość. Dyskusje, aktywność prowincji, coraz bardziej atrakcyjne państwo. Radziłbym jednak wstać i powiedzieć “Tak, okłamaliśmy Sarmatów. Myliliśmy się. To nie było dobre wyjście.”.

    Jeszcze co do tez: Proszę mi JASNO wskazać działania które świadczą o rzekomym głodzie na władzę w Sarmacji Wandejczyków wymienionych w tekście. Bo dowodu/ów na to oszczerstwo już nie ma. Nigdy nie ma. Łatwo tak sobie chlusnąć błockiem. Ja też sobie napiszę – “Jedynym celem Diuka Kościńskiego jest Kościnizacja wszystkiego co się da. Władza w v-świecie! I ją ma, przecież jest SG OPM! Chciał opanować i opanował! Ratujmy się kto może!”

    Na koniec , nie sądziłem, że z tej strony popłynie taki potok kalumni. Nie pierwszy raz się zawiodłem. Ale podejrzewam, że jeszcze ze dwa takie artykuły i kolejny order św Piotra w kieszeni.

  2. sarmackimonarchista powiedział/a,

    Ech. Ja postanowiłem napisać tekst na takim poziomie i w takim stylu, jak uczynił to magragor Khand. Jeśli ktoś tego nie widzi – to mogę tylko wyrazić swój smutek i żal. W tym tekście jest tyle kalumni, ile w teście mandragora Khanda, który to tekst uderza również i w moją skromną osobę.
    Co do kwestii poważnych. Ja – jak może niektórzy pamiętają? – byłem zwolennikiem jakiegoś dogadania się z Wandystanem. Niestety, okazało się to nierealne. Trudno. Podstawowe pytanie brzmi: czy z Wandystanem, który na skutek źle sformułowanej umowy był faktycznie “ponad wszystkim” w Sarmacji, byłaby Sarmacja lepsza? Otóż – nie sądzę. Na pewno byłaby inna, ale niekoniecznie lepsza. Czy KON i Bazylianie powinni przepraszać? Ja nie byłem ani tu, ani tu – choć w tym czasie sprawowałem bodaj urząd Podkanclerzego – więc nie mi się wypowiadać. Ale raczej nie mają za co przepraszać.
    Co do orderu św. Piotra. Widzę, Timios, że uległeś wandeizacji jednak. I widzisz mnie jak jakiegoś “sługusa Księcia”. Ech.

  3. Timios powiedział/a,

    Skomentuję tylko ostatni akapit, bo pozostałych nie ma sensu, żebym się powtarzał. Mianowicie, to była jedynie prowokacja, w teorię RCA o paladynach średnio wierzę. Ale reakcja była taka jak myślałem – ja jedynie trzymam się poglądów jakie sobie wykształciłem w Sarmacji w roku 2005. Jeśli to jest wandeizacja – to jasne, zostałem zwandeizowany. Wbrew mojej woli oczywiście. A teraz wandeizuję innych.

  4. sarmackimonarchista powiedział/a,

    RCA jako Wandejczyk to prawdziwy chichot historii ;-) )) Ale zostawmy RCA. Na poważnie to kiedyś – jak opadną emocje, więc za jakieś 10-15 lat – trzeba będzie na poważnie spróbować opisać to, co się kiedyś na linii Sarmacja – Wandystan wydarzyło.
    Na razie to obie strony robią propagandę. I już.

  5. Timios powiedział/a,

    Minął rok i jak widać nie opadły nawet milimetr.

  6. khand powiedział/a,

    Artykuł o wiele ładniej napisany niż ten kedarowy. Uwaga, oczywiście, do formy.

  7. sarmackimonarchista powiedział/a,

    Ależ dziękuję. Ja też jestem pod wrażeniem artykułu Mandragora ;-) ))

  8. khand powiedział/a,

    Mam wrodzony talent. Zachwyt – nie dziwi.

  9. sarmackimonarchista powiedział/a,

    Tośmy się pochwalili! To kolejny krok do pojednania sarmacko-wandejskiego…

  10. khand powiedział/a,

    Bez wątpienia. Ale muszę to przemyśleć. O ile oczywiście potrafię myśleć.

  11. sarmackimonarchista powiedział/a,

    Hmmm. Najlepiej myśli się na zjazdach OPM. Ale następny dopiero za rok…

  12. khand powiedział/a,

    Zdaję sobie oczywiście sprawę, że unikam argumentacji. Ale skoro robią to inni, bezstronni (Bumbum, Kiechajas) to sobie daruję. Może jedno: bawi mnie akurat to, że w symulacji polityki i państwa, robi się z chęci zdobycia władzy zarzut. No chyba, że chodzi o jakiąś nadmierną, żądzę władzy… ale tutaj dobrze napisał Timek. Pozatym rzeczywiście warto oceniać po owocach – na przykład patrząc na ewolucję pozycji mandragorów w Wandystanie + na fakt rezygnacji z urzędu zarówno przez Winnickiego jak i mnie

  13. sarmackimonarchista powiedział/a,

    Kto jest bezstronny? Wszyscy – w Sarmacji i Wandystanie – są jakoś zaangażowani. A zarzut chęci zdobycia władzy? Rzecz w tym, że Wy byliście opozycją ‘pozasystemową’, czyli chcieliście przekształcić Sarmację w ‘coś innego’. To trochę tak jakby, nie przymierzając, Turcy chcieli z Niemiec zrobić republikę islamską… Oceniać po owocach – no tak, macie Wandystan dokładnie taki, jaki mieć chcieliście.

  14. Bonawentura powiedział/a,

    Potwiedzam, diuk Kościński i bnt (wówczas) Karakachanow byli jedynymi, którzy próbowali wypracować pole do porozumienia

  15. RCA powiedział/a,

    Muszę przyznać, że jestem w głębokim szoku. Ot tak. Pamiętam jak niegdyś wraz z Kościńskim budowaliśmy NZM z połączenia NPS i SRMK. Dogadywaliśmy się świetnie, zrozumienie było obopólne, nie było problemów. Poszło. Gdy patrzę na diuka obecnie to się zastanawiam… Kim jesteś i co zrobiłeś z Kościńskim?

    Takiego steku bzdur, kalumni, bezsensownych argumentów nie widziałem u Ciebie nigdy. Szok. I żałuję jednego – nie zadałeś sobie nawet trudu by zapoznać się z całością materiału w rzeczonej dyskusji. Od samego jej początku.

  16. sarmackimonarchista powiedział/a,

    Ja w szoku jux byłem. Pamiętam, jak niegdyś wraz z Robertem budowaliśmy NZM z połączenia NPS i SRMK. Dogadywaliśmy się świetnie, zrozumienie było obopólne, nie było problemów. Poszło. Gdy patrzę na RCA obecnie to się zastanawiam… Kim jesteś i co zrobiłeś z Robertem?…
    Pierwszy raz pomyślałem, że ktoś Roberta podmienił, jak bez słowa odszedł z NZM i nagle odnalazł się w Valhalli. Drugi – jak Kajzer bez słowa wyrzucił mnie z valhalijskiej listy dyskusyjnej…
    A argumenty są dokładnie na takim samym poziomie, jak Twoje i Khanda. Dokładnie. Sami, moi Mili Panowie, taki poziom wybraliście – ja się do niego dostosowałem.

  17. Chyży powiedział/a,

    tu Ivo:
    Nie chcę się włączać do bezprzedmiotowych moim zdaniem sporów o WC, napiszę tylko:

    Księstwo Sarmacji w wyniku WC straciło:
    - aktywną prowincję
    - Khanda, Ciupaka, Magova, Struszyńskiego, Kellera itd itp czyli wandejczyków – 10? aktywnych osób
    - Rabbiego Elijahu, Karakachanowa, de Folvila (:D), przejściowo Timka i Michasia

    Nie wiem jak Sekretarz diuk Kościński ale ja uważam, że z wyłączeniem mojego nazwiska i Kellera (:P) nie było warto tracić tylu osób – to był cios dla Sarmacji (bo Wandystan daje sobie rade świetnie – wiem co mówię bo jako prezydent mam ogląd na całokształt) i nie tłumaczcie mi że zostało jeszcze kilkaset osób w KS bo wszyscy dobrze wiemy, że w świecie wirtualnym jeden Magov czy Khand równoważy setkę nieaktywnych pozycji na liście mieszkańców…


Dodaj komentarz